Petyr Pyrwanow, z cyklu „Lotniska”

Autor: admin. Kategorie: + Przyjaźnie bliskie i dalsze; Petyr Pyrwanow; Przekłady poezji .

Z cyklu Lotniska

3.
Po raz drugi o tej samej porze wyruszam
z miasta mojego do twojego miasta
Prawie nie jest możliwe założenie
że nie jest mi dane życie w całości powtórzyć
Czy twoje życie też zależy od tego
że zjawisz się i będziesz czekać jak kiedyś
Nawet w niebie ta myśl mnie przeraża

4.
Zostało jeszcze kilka metrów lotniska
I wzbijemy się wysoko do nieba
Tam trafiają się niekiedy cuda
Ptaki które bezgłośnie
Przenikają do księżyca umysłu

5.
Lecimy zaledwie minutę i popatrz
Odmieniły się już domy ludzie
Jakby gra w podmienianie należała do nich

20.
Tysiącletnie marzenie pozostaje marzeniem
Tak właśnie w drzewie świata ożywają soki
Rośnie i rozgałęzia się i pnie ku niebu
Ale nikt jeszcze nie wydał okrzyku
Patrzcie ptak ląduje ziemia jest blisko

. . : : M E N U : : . .

Przekłady i Publikacje

. . : : L I N K I : : . .